Czyżby era przeglądarkowych kombajnów?

Już od jakiegoś czasu wiadomo, że Adobe nosi się z zamiarem wypuszczenia swojego sztandarowego produktu (Photoshop) w wersji o tyleż ograniczonej o ile rewolucyjnej. Całość miałaby działać pod dowolną przeglądarką internetową obsługująca Flasha… no i wszystko fajnie, tylko że zapowiedzi już nie pierwszej świeżości, a Photoshop Express jak nie było tak nie ma.
Szczerze mówiąc niespecjalnie wierzyłem w ambitne plany giganta do czasu gdy na blogu Pawła Wimmera pojawiły się trzy linki. Mało beretu mi z głowy nie zdarło. Panie i Panowie – to działa i co więcej jest za darmo!
Pierwszą z aplikacji jest edytor grafiki Splashup. Co prawda liczba opcji i możliwości nijak się ma do desktopowego Photoshopa, niemniej jednak już teraz robi wrażenie i obiecująco rokuje na przyszłość. A i widać na kim się wzorowano, więc… kto wie, kto wie.
Kolejny link zaprowadził mnie do serwisu flauntR. Tu znajdziemy kilka aplikacji dla zdecydowanie szerszego grona odbiorców – nawet dziecię neostrady czy fotkapeel znajdzie tu szmer-bajer dla siebie.
Najlepszy jednak patent zostawiłem na koniec - to VectorMagic. Program (??) konwertuje grafikę rastrową do wektorów (możliwość zapisu do EPS) i zaiste robi to w sposób magiczny. Dlaczego magiczny? Bo Live Trace od Adobe i Power Trace od Corela przy nim wysiadają! Co prawda w komercyjnych programach jest więcej ustawień, można sobie pogrzebać mając nikłą nadzieję, że jednak zrobią to o co je prosimy. W VM ustawień niewiele, ale… sami zobaczycie, że są one zupełnie zbędne.
Powiem szczerze, że jeśli tak się wszystko zaczyna, to ja już chcę wiedzieć co będzie dalej. Swoją drogą mocna rzecz ten Flex.
Dodaj komentarz