Kolejne 3D we flashu – prawie jak…
No i jesteśmy świadkami kolejnego kroku milowego w historii flasha. Otóż zobaczyć możemy jak wyglądać będzie nowopowstająca gra MMORPG Alternativa. Na łamach bloga jej developerów znajduje się link do wersji demonstracyjnej silnika, dzięki któremu całość ukaże nam się w trójwymiarowym rzucie izometrycznym. Wygląda całkiem obiecująco (dynamiczne oświetlenie, cienie itp.) i bardzo się cieszę, że jest to jeden z najszybszych kierunków rozwoju wspomnianej technologii. Choć raczkuje jeszcze, choć najnowsze komputery wydają się być na nią ciągle za słabe, to jednak tkwi w niej jakiś nieodgadniony potencjał.
Niemniej jednak spać mi nie daje jedno małe pytanie – czy aby nie cofnęliśmy się trochę w rozwoju? My to wszystko już mieliśmy, w dużo lepszym wydaniu… a na imię mu było Macromedia Director i Shockwave. Hm? Ktokolwiek cokolwiek? Bo ja się na tym nie znam, a ciekawość mnie zżera.

2 komentarzy do "Kolejne 3D we flashu – prawie jak…"
Mr.G
Listopad 26th 2007, 2:17Czy powtórka z rozrywki ? Nie bardzo. Flash po pierwsze nie ma wsparcia sprzętowego i nadal praktycznie jest softwarem 2d. Tego typu efekty mamy okazję oglądać, dzięki ładnym matematycznym równanią, stad też slaba wydajność tych rozwiązań. Mimo wszystko, jeszcze trochę i zobaczymy na co stać Astro (fp 10) – są głosy, że pojawi się wsparcie sprzętowe dla 3d.
No, a co do Directora. Przyznam szczerze, że widziałem tylko „składaczy” tego i żaden o Lingo nie miał większego pojęcia. Spójrz jak wygląda sytuacja z programistami AS – jest ich na pęczki… Moim zdaniem powtórki z rozrywki nie będzie, a Flash przez swoją popularność szybciutko wyprzedzi directora i pomknie w świetlistą dal…
Zresztą nie ma o czym dyskutować – najnowszego flash playera posiada 93% komputerów w sieci, a najnowszą wersję directora 48. FLash jest technologią wschodzącą, a director odchodzi do lamusa… W momencie gdy Flash zgarnie dopalacz w postaci renderingu sprzętowego director może śmiało zejść ze sceny…
Jan Stańko
Listopad 26th 2007, 15:34Ależ ja nie wątpię w to, że director odchodzi do lamusa – bardziej zastanawia mnie „dlaczego” niż „czy”. W takim razie domyślam się, że jednym z powodów zaprzestania prac nad tą technologią przez Macromedię było jej skomplikowanie (której to cechy AS był zaprzeczeniem) skutkujące potencjalnym niedoborem kadr. Teraz rodzi się następne pytanie – czy faktycznie fp10 będzie miało wsparcie sprzętowe i dlaczego tak długo na nie trzeba było czekać?
Dodaj komentarz