Już jutro niemożliwe stanie się możliwym
Rozwój techniki dla nas młodych jest czymś zupełnie naturalnym – żyjemy traktując wszelkie nowinki jako prostą kolej rzeczy. Uczymy się tego co przynoszą nam kolejne dni, przyjmujemy to ze spokojem i nie zastanawiamy się co będzie kiedy wszystko co mogło zostać wymyślone znajdziemy na wyciągnięcie ręki. Dokąd zmierzamy, czy można nakreślić wspólny wektor rozwoju świata? Czy chodzi o upraszczanie sobie życia, wzbogacanie monotonnej codzienności, a może to jakiś nieodgadniony niczym nieuwarunkowany pęd, któremu poddajemy się bezwładnie?
Boję się by w tym całym rozwoju, w tej wszechobecnej rewolucji, ludzie nie przegapili momentu, w którym zaczną zacierać się granice pomiędzy fikcją i rzeczywistością, kiedy jedynym czego będziemy mogli być pewni staną się nasze własne myśli. Byłaby to z pewnością największa katastrofa ludzkości – globalna choć w pustce czterach ścian.
Dziś było patetycznie, dziś było inaczej, dziś było dziwnie. Więcej Prędko się to nie powtórzy… mam nadzieję.
Dodaj komentarz