Z Photoshopa do XHTML bez znajomości składni
Chyba nikt nie zaprzeczy, że większość stron internetowych powstaje przy użyciu Photoshopa – to w nim składamy nasze pomysły do kupy i tworzymy z tego jakąś sensowną całość. Co się dzieje dalej? Ktoś to wszystko musi objąć swoim koderskim umysłem, pociąć do HTMLa, ostylować w CSSie i tłumaczyć się dlaczego tu margines większy niż w projekcie, tu obrazek źle przycięty, tu tekst za duży, a tam za mały. I w tym miejscu z pomocą przychodzi nam niejaki SiteGrinder – dodatek do fotoszopy, dzięki któremu nawet kompletny HTMLowy laik będzie mógł stworzyć (niemal) pełnowartościowy kod, żeby nie powiedzieć: kompletny działający site.
Cały myk polega na specyficznym nazewnictwie warstw, które umożliwia automatyzerowi interpretować naszą wizję i przekładać ją na składnię XHTML (1.1). W sumie nic odkrywczego, nikt nam w głowie czytać nie będzie, ale mimo wszystko korzyści z przyśpieszenia procesu developingu nieraz mogą okazać się kluczowe dla projektu.
Co w skrócie SiteGrinder oferuje?
- szybkie tworzenie szkieletu stron z elementami tła i nawigacją w celu umożliwienia późniejszego dodania treści tudzież integracji z CMSem
- koniec zabaw ze Slice Toolem
- czysty kod wyjściowy, zgodny ze standardami (XHTML 1.1)
- stylowanie elementów tekstowych zgodnie z jego formatowaniem w Photoshopie, wewnętrznie scrollowane pola tekstowe
- generowanie wielopoziomowej nawigacji, tworzenie podstron
- tworzenie galerii, również flashowych
Dla tych bardziej zaawansowanych:
- dodawanie kodu HTML czy PHP bezpośrednio do warstw w Photoshopie
- kilka phpowych funkcjonalności
- definiowanie bloków przystosowanych do zmiany swych wymiarów
… i sporo innych. Brzmi ciekawie? Owszem, ale tylko jeśli naprawdę tego potrzebujemy. SiteGrinder Pro, który umożliwia to wszystko kosztuje aż 250 zielonych i to jest chyba jego największa wada. Niemniej ciekawostka godna uwagi, może komuś ułatwi życie.
Do pobrania wersja demo, można też pooglądać sobie tutoriale.
9 komentarzy do "Z Photoshopa do XHTML bez znajomości składni"
Krzysztof Adamus
Luty 17th 2008, 14:40250 bagsów to niewiele biorąc pod uwagę stawki koderów. Po jednym projekcie inwestycja może się zwrócić. Większym problemem może być przekonanie grafików do właściwego nazewnictwa warstw – jak wiadomo przyzwyczajenie drugą naturą człowieka.
No i na ile ten kod generowany przez SiteGrinder jest zjadliwy dla podstawowych przeglądarek. Hę?
Jan Stańko
Luty 17th 2008, 15:22No cena jak cena – dla jednych może to być dużo, dla innych mało. Wszystko zależy od tego „kto pyta” :).
Jeśli chodzi o nazewnictwo warstw, to myślę, że nie ma sensu skupiać się na tym aspekcie podczas projektowania. To raczej kwestia utrzymywania jakotakiego porządku by już w „postprodukcji” móc w miarę szybko i sprawnie pozmieniać i poupraszczać co trzeba.
Zjadliwość natomiast jest dla mnie zagadką (aż tak się nie zagłębiałem), ale jeśli za jakiś jej wykładnik brać wyniki z validatora (wiem, wiem, nie powinno się), to może być całkiem nieźle. Choć czasem bez hacków po prostu nie da rady, a wątpię żeby SG miał tego „świadomość”.
SG jest jakimś tam ułatwieniem, ale z dystansem podchodziłbym do pokładania w nim wielkich (korporacyjnych) nadziei.
Krzysztof Adamus
Luty 17th 2008, 15:32Cóż, po oglądnięciu tutoriali mam wrażenie, że to jednak nie jest narzędzie do profesjonalnych zastosowań :)
your name
Luty 18th 2008, 11:52Zobaczymy, sprawdzę dziś wieczorem. Ale jak widzę przyrównanie XHTML z numerkiem aż 1.1 do czystego kodu to coś mi mówi, że to nic innego jak czysty BS.
Riddle
Luty 18th 2008, 11:53To byłem ja. (Jeszcze jeden powód dla którego podpis komcia powinien być pod textarea)
Jan Stańko
Luty 18th 2008, 12:09No to daj znać, bo też jakoś średnio mi się to widzi. Żeby nie było – sam wszystkiego nie byłem w stanie zweryfikować, niektóre „chwalipięctwa” spisałem wprost ze strony autorów SG.
Przy okazji sprawdziłem swojego blogaska i wstyd mi za tego stricta… :/
ksienrzyc
Luty 18th 2008, 21:04Bawiłem się tym narzędziem jakiś rok temu. Do prostych (nieprofesjonalnych) zastosowań jest ok, ale jeśli komuś zależy na czystym, semantycznym kodzie …to niestety nie tędy droga.
Jan Stańko
Luty 18th 2008, 21:42No proste, że bez podstawowej (a najlepiej ponadpodstawowej) wiedzy cudów zdziałać po prostu nie można. To wymagałoby wdrożenia algorytmu jasnowidzenia, a z tego co wiem jeszcze nie jest gotowy. Niemniej jednak wydaje mi się, że po wkręceniu się w temat i ze wspomnianymi podstawami wiedzowymi SG może istotnie przyśpieszyć proces developingu.
A rok to jednak sporo czasu – może przez ten okres coś poprawili?
ksienrzyc
Luty 18th 2008, 21:53Przeglądając przykładowe strony http://www.medialab.com/sitegrinder/examplepages.html …obawiam się że nie ;)
Dodaj komentarz