Oppositions
11 września 2008 | kategoria: moje prace
No i stało się, rewolucja nadeszła, prasa już nigdy nie będzie taka sama, koniec świata, płacz i zgrzytanie zębów. Esquire z okazji 75-lecia swojego istnienia wydał się dziś nakładem 100 tysi w specjalnej kolekcjonerskiej zalotnie mrugającej edycji. Powiem szczerze, że spodziewałem się czegoś bardziej rewolucyjnego, zwłaszcza w kontekście pompowanego od jakiegoś czasu balonika pt. “To nie koniec prasy, to dopiero początek”. Proszę o wybaczenie, ale 3-klatkowy gif w formie “drukowanej” kamieniem milowym nie jest. Falstart, balonik pękł, długa droga przed nami nimi.