design-in’ / new media designer’s blog

My little world enclosed in a compilation of images and letters… explore me more »
  • portfolio
  • photogallery
  • contact me
RSS entries RSS comments

Polskiego grafika portret własny

6 marca 2009 | kategoria: design, dyrdymały, grafika

12 komentarzy »

Gdzie się zaczyna, a gdzie kończy? Czy treść pomiędzy modnym butem, a zawadiackim kaszkietem to już grafik? Kto nadaje mu tytuł? Kto daje legitymację do oceniania innych gdy we własnym oku drzazga pychy i nieumiejętność przyjmowania jakiejkolwiek krytyki?

Z coraz większym zażenowaniem obserwuję rozmywanie się graficznej braci w potopie młodego narybku, który z braku laku zaczyna być sam sobie sterem i okrętem. Ci którzy coś wiedzą i mogliby przelewać mądrości na forach, w komentarzach czy w jakiejkolwiek innej społecznościowej formie uciekają w ciszę czterech ścian. Wychodzą z założenia, że może najlepiej będzie to i owo przemilczeć, nie udzielać się, bo „po co, co mi to da, jeszcze sprowadzę na siebie gromy, które winny być zaledwie iskierką”. Nie uważam się za mistrza, samokrytyki ci u mnie dostatek, ale mimo to sam u siebie zauważam pierwsze symptomy – ktoś pyta, szuka opinii, chce się dowiedzieć co źle robi i co może poprawić… a ja bezlitośnie wyłączam przeglądarkę by później obserwować kloakę wylewająca się na młodego jegomościa. I tu ręce już kompletnie opadają, gdyż autorami ekskrementów są w zdecydowanej większości samozwańczy krytycy nieposiadający portfolio, tudzież – o zgrozo – prezentujący w nim porównywalny poziom prac.

Niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu, może idealizuję czasy świetności (początków) webesteemu i jemu podobnych mocnychwebów? Tamten okres pamiętam jak przez mgłę – pręty w kojcu zasłaniały mi monitor, a grzechotka była o wiele bardziej pasjonującą perspektywą. Mam jednak wrażenie, że coś się zmieniło. Co gorsza wydaje mi się, że przepaść między „starym”, a „nowym” grafikiem wciąż się pogłębia.

Brakuje mi miejsc gdzie można byłoby zdrowo podyskutować, bez ciągłych flejmów prowokowanych przez upośledzone jednostki, bez zastanawiania się nad zasadnością podejmowanych tematów. Brakuje mi uśmiechu, przyjaznego nastawienia – wszędzie coraz więcej jadu i złości. Chciałbym wierzyć, że tak się da, że to nie nasza słowiańska natura, że są jeszcze ludzie którzy tak jak i ja chcieliby powiedzieć temu całemu narzekactwu i negatywnemu nastawieniu NIE.

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez RSS 2.0.
Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

12 komentarzy do "Polskiego grafika portret własny"

substrate
Marzec 6th 2009, 19:37

Najgorsze jest, że Ci młodzi i tak wiedzą lepiej. I mają w dupie opinie starszych i nieraz (choć nie zawsze) bardziej doświadczonych.

Ja zauważyłem tą samą zasadę, o której piszesz (głównie na //w): że im więcej ktoś krytykuje wszystkie projekty, pyskuje na wszystko i wszystkich, tym gorsze ma portfolio. Oczywiście zaraz pewnie padnie argument, że nie trzeba być mistrzem, żeby krytykować czyjeś prace…

Ja w każdym razie nie krytykuję (a jeśli już, to w cywilizowany sposób), bo sam nie uważam się za wymiatacza. Są tysiące lepszych ode mnie, także tych młodych.

A tak poza tym, to nie wiem po co się w ogóle odzywam, wracam do moich czterech ścian :)

Bartek
Marzec 7th 2009, 2:11

krytyka sama w sobie malo ma wspolnego z „warsztatem” jaki krytykant posiada. Krytykowac mozna wszystko i wszystkich majac jednoczesnie zerowe pojecie o czymkolwiek. Chodzi raczej o to, ze jesli sie ktos wypowiada sie na jakis temat to podaje konkretne powody/przyczyny, ktorych sie sam czepia. Ja to nazywam konstruktywna krytyka : ) i taka jest pozadana.. kazda inna jest megalomania i pitoleniem o dupie maryni.

mienta
Marzec 7th 2009, 15:32

Wiesz, a może nie o same oceny i krytykę chodzi? Bo w sumie ja odkąd pamiętam //w to tam już mało kto wrzucał swoje projekty, a po prostu gadało się o rynku, branży, innych serwisach itd. Czasem fakt, ktoś coś wrzucił ale nie oszukujmy się zazwyczaj to był jakiś „świeżak” co myślał, że zabłyśnie projektem szablonu forum o piłce nożnej. Przez pierwsze dwadzieścia takich tematów to jeszcze było śmieszne, ale na widok 21ego to na usta się płacho tylko „człowieku weź idź stąd”. Cokolwiek by się nie napisało to człowiek dostawał po dupie, bo starzy bo się wymądrzają. Tak to nie ma sensu. Lepiej jest coś pokazać 2-3 osobom do których ma się szacunek i których zdanie się liczy i ich wysłuchać a nie wrzucać na forum. A młodzi jeśli chcą się czegoś nauczyć mają sporo okazji do stażów i praktyk (TAK nawet darmowych, albo za kilkaset złotych a nie tysiące … sama byłam to wiem) i to jest dla nich najlepsze miejsce do zdobywania doświadczenia. Bo nie jest tylko ważne co, ale i jak się zrobi.

Jan Stańko
Marzec 7th 2009, 20:52

@substrate

Też uważam, że nie trzeba być mistrzem by krytykować, ale gdy czytam głupoty i na to wszystko widzę co szanowny pan komentujący płodzi w swoim domowym zaciszu (i się tym chwali) – ręce opadają po raz wtóry.

A pyszność wielu młodych/nowych to fakt. Pocieszające jest, że większość z nich zderzy się prędzej czy później z rzeczywistością pracy w agencji i najpewniej uświadomi sobie, że jeszcze „trochę” im brakuje. Widać takie czasy, nie wiele trzeba by woda sodowa uderzyła do głowy.

@Bartek

jw

@mienta

Wszystko to true, true.
Bardziej boleję nad samym faktem dewaluacji znaczenia słowa „grafik”. Dziś każdy może się nim okrzyknąć i nie przyjmować do wiadomości, że to g prawda. Cóż, internet coraz powszechniejszy, więcej nas i więcej, to i takie jednostki się pojawiają. A że charakter zwykle mają krzykliwy… Wolny rynek sobie z nimi poradzi, oby :)

kapral_nobbs
Marzec 7th 2009, 21:09

Ja np. na //w pomijam wątki, w których ktoś prosi o ocenę projektu z jednego, prostego powodu – tam wszystkie projekty są do siebie podobne. Jeśli dla kogoś źródłem inspiracji jest Digart, tak jak dla połowy Polaków całym internetem jest Nasza-klasa to ciężko mu wytłumaczyć, co robi nie tak. No przecież Na Digarcie się wszystkim podobało, mama też mówiła, że super, a dziewczyna to była wniebowzięta jak jej pokazałem. Zamiast usiąść i przemysleć strukturę, funkcjonalność, poznać podstawy języków programowania żeby lepiej projektować – od razu walą do photoshopa i klepią obrazek za obrazkiem. Potem przychodzi taki delikwent do pracy na stanowisko grafika, ma zrobionych w „portfolio” 50 projektów (wszystkie „dla treningu”), dostaje konkretnego brief’a i … zonk. Jedyne co pozostaje, to machnąć głową z politowaniem. Taki urok „młodego narybku” :)

O tym jak to było za starych czasów był już wątek na //w, a że nie da się do nich wrócić niech świadczy temat Ś.P designbattle ;)

Kamil
Marzec 8th 2009, 19:25

Rzemieślnika (fach) sobie wyrobisz… mistrzem trzeba się urodzić, a słabi i chorzy odpadają.

@ Janek

tak jak napisałeś. Więcej nas, Internet zaczyna pomału raczkować w naszym kochanym kraju, pojawia się więcej młodych, gniewnych „grafików” – pycha, brak samokrytycznego spojrzenia na własne „dyrdymały”, brak specjalizacji, ceny chociażby na frilansie, aż głowa boli, ale za co?

To dzieła nasza Ty polska nadziejo (do wybranych osób)!

mariusz : 9gods
Marzec 11th 2009, 15:18

Nagminne krytykowanie prac innych (często początkujących) to tylko próba dowartościowania się. Od zawsze ludzie mieli rozdźwięk pomiędzy tym co myślą o sobie, a tym co czują w głębi i stąd potem takie rozpaczliwe próby ucinania innym głów, żeby samemu stać się wyższym. Przykre, ale powszechne, pozostaje olewać :)

Jan Stańko
Marzec 13th 2009, 13:36

Amen :)

substrate
Marzec 16th 2009, 16:32

poza tym to słaby ten blog!

Jan Stańko
Marzec 16th 2009, 19:10

Się nie znasz, klijentowi się podobał, zrup lepszy. phi.

tomzel
Marzec 20th 2009, 12:06

Cóż, mam dokładnie takie same odczucia. Teraz jak już ktoś w przypływie dobrej woli (heh) postanowi sensownie skrytykować projekt jednego czy drugiego „młodzieniaszka” to w większości przypadków prawdopodobnie zacznie się pyskówka. Kiedyś (mw) aż tak nie było, a może idealizuje tamte czasy i joby, które tam pare razy otrzymałem…

johny-max
Listopad 25th 2009, 9:29

A ja sie nie zgodze…

Dodaj komentarz

Demoscena wiecznie żywa – 7th Annual Scene.org Awards »
« Piguła: dziesięć muz dizajnu

Kategorie

  • design (25)
  • dyrdymały (8)
  • film (2)
  • flash (4)
  • fotografia (4)
  • grafika (12)
  • humor (1)
  • moje prace (14)
  • muzyka (6)
  • polityka (2)
  • reklama (6)
  • różności (25)
  • typografia (6)
search...

Archiwum

  • Lipiec 2010
  • Sierpień 2009
  • Lipiec 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009
  • Grudzień 2008
  • Listopad 2008
  • Październik 2008
  • Wrzesień 2008
  • Sierpień 2008
  • Lipiec 2008
  • Czerwiec 2008
  • Maj 2008
  • Kwiecień 2008
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Grudzień 2007
  • Listopad 2007
  • Październik 2007

Linki

  • 2UP
  • 9gods
  • Adfest
  • Blog.Mediafun
  • Drachal
  • Paweł Kadysz
  • Paweł Wimmer
  • Łukasz Macheta
 
Copyright © 2007 designin.pl | by Wordpress | Restauracja tajska
Przewiń do góry